Dystrybucje Linuksa

Z ThinkPad-Wiki

Przejdź do: nawigacja, szukaj

Coraz częściej czyta się o Linuksie, a u niektórych użytkowników - pod wpływem rosnącej liczby doniesień oraz frustrujących doświadczeń z innymi systemami operacyjnymi - pojawia się chęć wypróbowania Linuksa. Najpierw nasuwa się pytanie: „którego Linuksa chcę wypróbować?”. Przy bliższym zajęciu się Linuksem okazuje się bowiem, że istnieje bardzo wiele dystrybucji. Distrowatch wymienia ponad 300 dystrybucji Linuksa. Jak więc wybrać właściwą? Tutaj znajduje się np. test, który pozwala ustalić, jaka dystrybucja do nas pasuje. Kto chce wypróbować jakąś dystrybucję lub już się zdecydował, znajdzie w Instalacji Linuksa szczegółowe instrukcje instalacji. Dla początkujących użytkowników Linuksa dobrym wprowadzeniem do Ubuntu Hardy oraz podstawowych funkcji Linuksa jest także 4 godziny materiału wideo, które Gallileo-Press oferuje tutaj do bezpłatnego pobrania.

Oto kilka podstaw, wskazówek pomocnych w podjęciu decyzji oraz przegląd najpopularniejszych dystrybucji:

Spis treści

Podstawy

Linux jest modułowym systemem operacyjnym. Dystrybucja to dopasowany zestaw części tych modułów – zwykle o takim rozmiarze, by zmieścił się na jednej płycie CD. Dystrybucja składa się z menedżera pakietów, jądra, sterowników, menedżera pulpitu i okien, menedżera efektów 3D (compositora), skryptów do uruchamiania systemu i zarządzania energią, graficznych narzędzi do instalacji i konfiguracji oraz wreszcie tożsamościowej oprawy graficznej, która całość dopełnia. Aby płyta była pełna, większość dystrybucji dodaje jeszcze zestaw wstępnie wybranych aplikacji, na przykład do poczty e-mail czy edycji tekstu. Aby przy całej tej modułowości wytworzyć poczucie spójności i odróżnić się od innych dystrybucji, każda z nich zazwyczaj propaguje własną filozofię.

Zarządzanie pakietami

Jednym z podstawowych elementów dystrybucji jest menedżer pakietów. Wybierając dystrybucję, decydujemy się właśnie na niego - cała reszta jest przecież wymienialna za pomocą pakietów. Pakiety to prekompilowane dla określonej platformy moduły oprogramowania. Dzięki nim można instalować oprogramowanie bez konieczności samodzielnego kompilowania kodu źródłowego (co oczywiście w razie wątpliwości zawsze jest możliwe). Między menedżerami pakietów nie ma dużych różnic, poza tym, że pakiety są ze sobą niekompatybilne. Istnieją dwa duże obozy: frakcja Debiana i dystrybucje oparte na RPM (RPM = Red Hat Package Manager ). Rodzina Ubuntu (wraz z Linux Mint) ma już ponad 50% udziału w rynku. Razem z innymi dystrybucjami opartymi na Debianie udział ten przekracza 70%. Dzięki temu zawsze nieco łatwiej jest zdobyć pakiety .deb (np. przy zupełnie nowych wersjach oprogramowania), ale pakiety RPM zazwyczaj też można zdobyć bez problemu.

Menedżery pulpitu i okien

Najbardziej rzucającą się w oczy cechą dystrybucji jest menedżer pulpitu. Najpopularniejsze to Gnome (np. w Ubuntu) i KDE (Kubuntu), a następnie XFCE (Xubuntu). Poza tym istnieje jeszcze LXDE. LXDE bazuje na Openbox. W przeciwieństwie do Windows menedżery pulpitu w Linuksie nie są monolityczne, lecz stanowią mniej lub bardziej zintegrowany zbiór narzędzi, z których poszczególne elementy można wymieniać.

Podstawowym komponentem jest menedżer okien, który rozmieszcza okna i reaguje na określone kombinacje klawiszy. Najpopularniejsze to Metacity (domyślny menedżer okien w Gnome), KWin (KDE), Xfwm4 (XFCE) oraz Compiz. Do tego należy dekorator okien, odpowiedzialny za wyświetlanie ramek wraz z przyciskami na ramce. W Metacity i Xfwm4 taki dekorator jest zintegrowany, w Compiz można ten moduł wymienić. Ramki z efektem szkła i przyciski z efektem poświaty zapewnia dekorator Emerald. Menedżery okien zawierają każdy własny compositor, który potrafi nakładać elementy graficzne. Podczas gdy Metacity, KWin i Xfwm4 potrafią wytwarzać jedynie proste efekty przezroczystości i cieni, Compiz Fusion oferuje pulpit 3D. Dzięki integracji sześcianu pulpitów z projektu Beryl oraz licznym rozszerzeniom w postaci wtyczek zapewnia on imponujące efekty graficzne.

Zawartość okien jest wyświetlana za pomocą toolkitów GUI. Jest tu QT firmy Trolltech (przejętej w 2008 roku przez Nokię), dostępny w ramach podwójnego licencjonowania (GPL i licencja własnościowa). Obok niego istnieje GTK. Został opracowany jako odpowiedź na QT, ponieważ społeczność open source miała obawy przed uzależnieniem się w tak ważnym toolkicie od dualnego modelu licencyjnego. GTK jest licencjonowany na zasadach LGPL. Aplikacje napisane dla QT nie działają bez problemu pod GTK i odwrotnie, istnieje jednak sporo portów. Oczywiście można używać aplikacji QT i GTK jednocześnie, trzeba się jednak liczyć z nieco większym zużyciem pamięci, ponieważ ładowane są oba toolkity, a także z nieco niejednolitym wyglądem.

Który menedżer pulpitu wybrać?

Gnome – oparty na GTK. Sprawia wrażenie uporządkowanego i przejrzystego, a mimo to jest bardzo wygodny i potężny. Niektórzy użytkownicy czują się jednak ubezwłasnowolnieni przez porządkową filozofię Gnome i życzyliby sobie więcej możliwości konfiguracji (w rzeczywistości istnieją rozbudowane opcje ustawień, ale edytor Gnome-Conf jest domyślnie ukryty w menu, a narzędzie Ubuntu Tweaks trzeba doinstalować ręcznie). Inni narzekają na ociężałość systemu lub wysokie zużycie pamięci.

KDE – oparte na QT. W konfiguracji domyślnej przypomina Windows, ale można je elastycznie dostosowywać. Aplikacje GTK, takie jak Firefox czy Thunderbird, nie działają na QT (można jednak, jak wspomniano, mimo to używać GTK), dlatego KDE zawiera własny zestaw standardowych aplikacji, w tym pakiet biurowy (KOffice), przeglądarkę internetową (Konqueror) i liczne narzędzia. KDE to więc nie tylko środowisko graficzne, lecz rozbudowany pakiet oprogramowania – przez co na niektórych użytkowników sprawia wrażenie przeładowanego.

XFCE - oparty na GTK. Dzięki szybkiemu menedżerowi okien (XFWM4) interfejs graficzny działa nieco sprawniej, a dzięki oszczędnej konstrukcji wymaga mniej pamięci RAM i dlatego też szybciej się uruchamia. Xubuntu jest szczególnie odpowiednie dla słabszych komputerów, ale także na nowszych maszynach stanowi wartościową alternatywę dla dominujących Gnome i KDE. Zobacz też ten wątek o Xubuntu/XFCE na ubuntuusers.de.

LXDE - oparty na GTK. Jeszcze lżejsza alternatywa dla XFCE. Wciąż dość nowy i mało znany, ale z dużym potencjałem, zobacz np. ten artykuł w linux-user 08/2008.

Tuning - Kto szuka maksymalnej szybkości, i tak konfiguruje system z wiersza poleceń, a poza tym chce pracować wygodnie i bardzo funkcjonalnie, może zrezygnować z menedżera pulpitu i użyć np. samego prostego, lecz funkcjonalnego menedżera okien Fluxbox na wybranej dystrybucji. W grę wchodzą tu także IceWM lub Openbox. Kto mimo to chce mieć wszystko konfigurowalne przez GUI, może zainteresować się dość nowym środowiskiem graficznym LXDE, zoptymalizowanym pod kątem szybkości przy niskim zużyciu zasobów; domyślnie używa ono lekkiego menedżera okien Openbox. Środowisko to można zainstalować np. na minimalnej instalacji Ubuntu.

Mini-dystrybucje - Kto instaluje Linuksa na starszym komputerze, może za pomocą powyższego tuningu zbudować system, który działa sprawnie nawet przy mniej niż 128 MB RAM i nie zapycha dysku twardego. Trzeba jednak ręcznie skompletować potrzebne komponenty. Tu mini-dystrybucje zapewniają większą wygodę instalacji. PUD jest na przykład dystrybucją opartą na Ubuntu, zoptymalizowaną pod kątem niskiego zużycia RAM i krótkiego czasu uruchamiania, z LXDE jako oszczędnym, a jednak ładnym i wygodnym pulpitem. DSL (Damn Small Linux) czy Puppy to kolejne dystrybucje przeznaczone zwłaszcza dla komputerów o niskiej wydajności procesora i małej ilości RAM - są jednak nieco spartańskie. Dzięki szybkiemu startowi i niskim wymaganiom takie mini-linuksy nie są tylko dla leciwych komputerów - są też idealne dla netbooków, UMPC i MID lub do uruchamiania z pamięci USB (zobacz np. xPUD lub Slax), dlatego znów cieszą się dużym zainteresowaniem.

Szczegółowe różnice między menedżerami pulpitu

Ponieważ zarówno Gnome, jak i XFCE bazują na bibliotece graficznej GTK+, narzędzia można wymieniać między nimi (w niektórych przypadkach trzeba jednak załadować biblioteki Gnome, co zwiększa balast). KDE natomiast opiera się na Qt. Przy dokładnym przyjrzeniu się Qt daje nieco „cukierkowy” wygląd. Dzięki użyciu Qt zamiast GTK+ wiele aplikacji KDE da się wprawdzie używać w Gnome lub XFCE, wymagają one jednak dodatkowych bibliotek i wyglądają w szczegółach inaczej. Niektórym użytkownikom przeszkadza np. wygląd aplikacji GTK, takich jak Firefox czy Thunderbird, pod KDE (i odwrotnie). Poza tym trzy dystrybucje Ubuntu wizualnie niewiele się różnią i mają podobne zestawy ikon i efekty. Dla wielu aplikacji istnieją już zarówno wersje Qt, jak i GTK, np. odtwarzacz multimedialny Amarok dla KDE bazuje na Qt, a Exaile ma porównywalny zakres funkcji w oparciu o GTK.

W porównaniu Gnome i XFCE pulpit Gnome wydaje się w niektórych szczegółach nieco bardziej dopracowany. Nowe aplikacje można dodać bezpośrednio w menu Aplikacje jednym kliknięciem, natomiast w XFCE trzeba przejść przez menu (Aplikacje/System/Dodaj i usuń). Właśnie dla początkujących takie drobiazgi mogą stanowić przeszkodę. Ponadto Gnome ma panel, który można zapełniać metodą przeciągnij i upuść. W panelu XFCE też to działa, ale tylko okrężną drogą przez Appfinder. Panel Gnome zawiera ponadto domyślnie aplety do regulacji jasności ekranu, głośności lub wyszukiwania na pulpicie. Gnome domyślnie pokazuje też wyświetlacz ekranowy (OSD) po naciśnięciu klawiszy dźwięku – inaczej niż XFCE. Te małe pomocniki trzeba w XFCE skonfigurować ręcznie. Z drugiej strony XFCE ma z IconBox bezpośrednio ikonowy pasek zadań à la Dock z MacOS, który płynnie integruje się z panelem XFCE. W panelu Gnome nie ma czegoś takiego (uzupełnienie: od sierpnia 2008 w Netbook Remix jest „Window Picker Applet”). Można jednak doinstalować dock, co wiąże się jednak z pewnymi pułapkami, patrz niżej.

Niestety menedżer okien Xfwm4 (standardowy menedżer okien środowiska XFCE) nie ma efektów najechania myszą dla przycisków ramki okna, przez co wydają się one w użyciu nieco „martwe”.

Więcej informacji o menedżerach pulpitu na Wikipedii.

Look-and-Feel

Linux w stroju Visty. Pulpit Linuksa można dostosować na tyle wszechstronnie, że możliwy jest niemal każdy wygląd
Linux im Vista-Kleid. Ein Linux-Desktop ist so vielseitig anpassbar, dass fast jede Gestaltung möglich ist
Pulpit Gnome z Compiz Fusion, który oferuje m.in. efekt przezroczystości okien. Dekorator okien Emerald zapewnia ramki okien z „efektem szkła” oraz przyciski z „efektem poświaty”. Cairo Dock udostępnia stylowy, animowany pasek ikon z „parabolicznym efektem powiększenia”.
Gnome-Desktop mit Compiz Fusion, bringt u.a. Transparenz-Effekt für Fenster. Der Fenster-Dekorator Emerald sorgt für "Glass-Effekt"-Fensterrahmen mit "Glow-effekt"-Buttons. Cairo Dock liefert eine durchgestylte animierte Icon-Taskleiste mit "parabolic Zoom-Effekt".

Kto chce mieć dok w stylu Maca, może bez większego wysiłku doinstalować Engage, Cairo Dock, AWN lub Kiba Dock w dowolnej dystrybucji. Doki te pełnią funkcję launcherów, zastępują pasek zadań i dzięki apletom docka mogą wyświetlać informacje o aplikacjach lub zastępować inne ikony paneli. Wszystkie mają już także znane z MacOS Leopard stosy. Compiz Fusion z efektownym sześcianem można również dokonfigurować w każdej dystrybucji. Compiza najlepiej używać z dekoratorem Emerald, odpowiedzialnym za wyświetlanie ramek okien z efektami przezroczystości i cieniami.

Compiz Fusion (+Emerald) to jednak więcej niż tylko efekty wizualne – steruje także tłem pulpitu oraz skrótami do przełączania zadań i zarządzania oknami. Dzięki temu wiele funkcji środowisk graficznych staje się zbędnych. OpenSuse, Mandriva i Ubuntu w jakiś sposób zintegrowały Compiz, ale jak dotąd żadnej dystrybucji nie udaje się to w pełni. Na przykład opcje ustawień interfejsu użytkownika w Gnome odnoszą się do menedżera okien Metacity. Jeśli zastąpi się Metacity przez Compiz (i dekorator Emerald), te ustawienia oczywiście przestają działać. Także wszystkie inne opcje, jak kombinacje skrótów klawiszowych, znajdują się wtedy gdzie indziej. A aby uzyskać różne tła pulpitu na wszystkich 4 bokach sześcianu, trzeba zabronić pracy Nautilusowi, który w Gnome jest zarazem menedżerem plików i „powłoką pulpitu”, aby przejął ją Compiz. Nie stanowi to problemu, jeśli się o tym wie – dla początkujących wymaga jednak przyzwyczajenia.

Czy te wizualne smakołyki zwiększają produktywność, czy mają tylko imponować kolegom, każdy musi ocenić sam. Takie doki są interesujące np. dla użytkowników tabletów, ponieważ w trybie pionowym potrzebują mniej miejsca w poziomie niż tradycyjny pasek zadań. W kwadratowe ikony docka łatwiej też trafić rysikiem niż w wąskie zadania paska zadań. Jednak powyższe doki są w obecnym stanie (maj 2008) wciąż „work in progress” i czyha na nich wiele pułapek. Wymagają menedżera kompozycji, który przy niektórych kartach graficznych (ATI lub Intel) ma problemy z wydajnością przewijania. Ważne dla użytkowników tabletów jest też to, że obracanie ekranu przy włączonym compositingu sprawia problemy, więcej na ten temat w TabletBuntu. Poza tym nie wszystkie menedżery kompozycji współpracują poprawnie z różnymi dokami, do tego dochodzą różne błędy w apletach docka, a wybór apletów jest wciąż ograniczony (zobacz Dock-Installation). Dlatego główne dystrybucje nadal nie włączają tych efektów domyślnie.

Pulpit Xubuntu z IconBox – funkcjonalne wrażenia rodem z MacOS bez pochłaniających zasoby animacji
Xubuntu-Desktop mit IconBox - funktionelles MacOS-Feeling ohne ressourcenfressende Animationen

Niektóre specjalne dystrybucje mają jednak już prekonfigurowany pasek docka, np. Dreamlinux, które łączy pulpit XFCE z dokiem AWN w wydajny look-and-feel w stylu MacOS. Kto lubi stylowy wygląd, a mimo to wydajność, może zainteresować się dystrybucjami opartymi na Enlightenment, np. Ebuntu (=Enlightenment+Ubuntu) - w międzyczasie przemianowanym na OpenGEU. Szczególnie elegancki i oszczędny menedżer okien Enlightenment, który zwykle występuje razem z dokiem Engage, jest jednak wciąż dostępny tylko jako wersja beta, dlatego nie zyskał jak dotąd dużej popularności.

Niektóre główne dystrybucje kładą szczególny nacisk na atrakcyjny wygląd i przyjazność dla użytkownika oraz szlifują szorstkie krawędzie dotychczasowych dystrybucji. Na szczególną uwagę zasługuje Linux Mint, odgałęzienie Ubuntu, które nie tylko chce wyglądać przyjemniej dzięki zmianom w kolorach, czcionkach systemowych, układzie paneli, motywach i ekranie startowym, ale także wprowadza pewne usprawnienia w użytkowaniu. Mint zna np. „Open as Root” w menu kontekstowym menedżera plików, aby można było zmieniać ustawienia systemowe bez wiersza poleceń. Ponadto jest „Menu Start” przypominające Vistę oraz specjalne komponenty do zarządzania aktualizacjami i instalacji aplikacji. Niektóre z tych smakołyków można oczywiście ręcznie dodać także do innych dystrybucji (używane w Mint menu Start „USP” jest np. tutaj dla Ubuntu, a uproszczoną instalację aplikacji firm trzecich i wiele więcej oferuje Ubuntu Tweaks), jednak początkujący skorzystają na takich „ładnie prekonfigurowanych” dystrybucjach.

Linux dla początkujących czy dla profesjonalistów?

Dystrybucje przyjazne początkującym, takie jak Suse czy Ubuntu, wspierają instalację i konfigurację za pomocą licznych małych narzędzi z interfejsem graficznym, dzięki czemu nawet początkujący od razu poradzą sobie ze swoim systemem. Kto ma większą wiedzę o Linuksie, chętnie rezygnuje z takich ozdobników i i tak robi to wydajniej z konsoli - i buduje swojego ulubionego menedżera pulpitu na Gentoo, ArchLinuksie lub Sidux. Te dystrybucje rezygnują z narzędzi graficznych, a zamiast tego przekonują lepszym zarządzaniem pakietami dla samodzielnie kompilowanych źródeł oraz ciągłymi aktualizacjami (continuous updates).

Wydajność pulpitu

Głównym winowajcą wydajności jest menedżer kompozycji w połączeniu z niedopracowanymi sterownikami grafiki. Przy włączonym compositingu część przetwarzania grafiki wykonuje karta graficzna zamiast procesora. W zasadzie jest to dobry pomysł i zwiększa wydajność. Jednak sterowniki ATI i Intel są znane jako problematyczne. Ostatnio znacznie je poprawiono, ale według stanu z maja 2008 w sterowniku ATI Catalyst 8.4 nadal występuje problem z wydajnością przewijania. Płynne przewijanie (piksel po pikselu), znane z IE7 czy Firefoksa (w ustawieniach zaawansowanych włącz „Płynne przewijanie”), stawia wysokie wymagania wydajności grafiki 2D. Wydajność pulpitu odgrywa tym większą rolę, im wyższa jest rozdzielczość w stosunku do mocy karty graficznej. Na kartach ATI, a także na zintegrowanych układach graficznych Intel, przy włączonym compositingu dochodzi do irytującego „ciągnięcia się” przewijania na złożonych stronach internetowych lub w plikach PDF.

Niektóre dystrybucje, jak Kubuntu czy Xubuntu (od Hardy potrafi to także Metacity w Ubuntu), mają własny menedżer kompozycji, dzięki czemu kilka efektów, jak przezroczyste okna i cienie, jest możliwych także bez nieco ociężałego Compiz Fusion. Compositing w XFCE jest przy tym nieco szybszy niż w Gnome czy KDE. Mimo to te menedżery kompozycji przy grafice ATI i Intel są dotknięte problemem wydajności 2D.

Kto więc woli płynne przewijanie od efektów przezroczystości lub cieni okien, powinien wyłączyć compositing. XFCE jest tu znów odrobinę szybsze niż KDE czy Gnome. Dobre wsparcie dla Linuksa od dawna zapewniają natomiast sterowniki NVIDIA, w których te problemy z wydajnością 2D nie są aż tak krytyczne. Dobry przegląd stanu wsparcia sterowników graficznych znajdziesz tutaj.

Pod względem oszczędzania energii i wydajności aplikacji wszystkie dystrybucje są poza tym niemal takie same. Zależy to tylko od jądra (schedulera) i sterowników.

Ubuntu

Jest coraz częściej postrzegane jako alternatywa dla Windows. Rzeczywiście Ubuntu jest dystrybucją przyjazną początkującym. Istnieją różne „odmiany”:

  • Ubuntu - ze środowiskiem graficznym „GNOME”
  • Kubuntu - ze środowiskiem graficznym „KDE”
  • Xubuntu - ze środowiskiem graficznym „XFCE”
  • Lubuntu - ze środowiskiem graficznym „LXDE”

(K/X)Ubuntu różnią się przede wszystkim środowiskami graficznymi. Można je jednak łatwo wymienić później, a nawet zainstalować równolegle, tak aby w każdej chwili przełączać się za pomocą menedżera sesji (GDM). Każda z dystrybucji (K/X)Ubuntu ma ponadto inny zestaw preinstalowanych aplikacji standardowych. Ubuntu stawia na daleko idące podobieństwo do Windows i dołącza m.in. klon Outlooka Evolution oraz pakiet biurowy OpenOffice. Z kolei Xubuntu stawia na prostotę, funkcjonalność i oszczędność zasobów. W tej dystrybucji znajdziemy np. arkusz kalkulacyjny Gnumeric czy edytor tekstu Abiword. Oba przy imponującym zakresie funkcji działają o rząd wielkości szybciej niż ich znane odpowiedniki z Windows. Z Kubuntu instaluje się od razu wiele małych pomocnych programów (np. Ktorrent jako klient torrent), ale także większe pakiety oprogramowania, takie jak Amarok (odtwarzacz multimedialny) czy Koffice (zamiennik Worda), szczególnie dobrze zintegrowane z pulpitem KDE.

Ponadto istnieją specjalne wersje dla urządzeń mobilnych – Ubuntu MID Edition dla Mobile Internet Devices (MID) oraz Ubuntu Netbook Remix dla mini laptopów, zoptymalizowany pod małe ekrany i ewentualnie pod procesor Intel Atom. Bardzo aktywna społeczność EeePC oferuje również specjalne zestawienia jako „eeebuntu”.

Obok 3 głównych wariantów Ubuntu istnieje kilka innych nieoficjalnych odgałęzień, jak popularny Linux Mint (KDE) czy rzadko spotykane warianty Edubuntu (dla szkół), OpenGEU (dawniej Ebuntu z Enlightenment jako menedżerem okien), gOS (Enlightenment + aplikacje Web 2.0, obecnie z LXDE jako pulpitem) lub Gobuntu (tylko open source), które różnią się w drobniejszych szczegółach, ale wszystkie są kompatybilne z repozytoriami Ubuntu.

Co 6 miesięcy ukazuje się nowa wersja; nazywa się je według roku i miesiąca wydania (np. 7.10 – 2007, październik) i dodatkowo otrzymują przydomek (np. Gutsy Gibbon). Większość użytkowników mówi wtedy po prostu „Gutsy”. Aktualna wersja to 8.04 „Hardy Heron”.

W bardzo krótkim czasie ta dość młoda dystrybucja wyraźnie wysunęła się na czoło najpopularniejszych dystrybucji Linuksa (zob. ranking popularności DistroWatch) i jest używana zarówno przez początkujących, jak i doświadczonych administratorów Linuksa. Jednym z powodów sukcesu jest z pewnością system zarządzania pakietami Debiana APT (Advanced Package Tool), o największym zasięgu. O innych powodach się spekuluje: udany marketing, wsparcie firmy Canonical lub filozofia Ubuntu - wolne oprogramowanie dla wolnych ludzi. Kto zdecyduje się na Ubuntu, otrzyma dopracowaną, solidną dystrybucję odpowiednią dla początkujących. Nie bez znaczenia jest też wyjątkowo aktywna społeczność, dzięki której łatwo uzyskać pomoc i znaleźć liczne instrukcje instalacji lub obsługi specjalnego sprzętu. Również wśród użytkowników ThinkPadów Ubuntu zajmuje czołowe miejsce pod względem popularności. Zwłaszcza początkujący, którzy jeszcze nie wiedzą dokładnie, jaka dystrybucja jest dla nich odpowiednia, z pewnością nie popełnią błędu, wybierając Ubuntu.

Jednym z zarzutów wobec Ubuntu jest to, że niekoniecznie zawiera najnowsze rozwiązania, np. wersja jądra jest opóźniona. Także zanim aktualizacje lub nowe wersje trafią do repozytoriów Ubuntu, często mijają dni, a nawet tygodnie. Dla większości użytkowników jest to jednak dobry wybór ze względu na stabilność. Z drugiej strony Hardy Heron został wyjątkowo dostarczony z wersją beta Firefoksa 3.0, która miała jeszcze różne błędy, z omówionych tutaj powodów. Kto także w innych sytuacjach koniecznie chce mieć najnowsze wersje, może dzięki kompatybilności z szeroko dostępnymi pakietami .deb i repozytoriami łatwo dodać w Ubuntu zaufane repozytoria. W ten sposób (ewentualnie kosztem stabilności) otrzymuje się aktualizacje zwykle tuż po wydaniu, bez konieczności kompilowania ich samodzielnie ze źródeł. Na przykład w ten sposób można też skonfigurować pakiety .deb dla „bleeding edge” jądra Zen, zob. ta instrukcja w wiki Ubuntu. Oczywiście – jak w każdej dystrybucji Linuksa – aplikacje można też kompilować bezpośrednio ze źródeł. A kto chce zaktualizować jądro do najnowszego, może zbudować je samodzielnie lub użyć narzędzia Kernelcheck, które przejmuje cały proces aktualizacji, łącznie z kompilacją i wpisaniem do listy startowej.

OpenSuSE

OpenSUSE to dystrybucja z bardzo dużą społecznością. Powiązana firma S.u.S.E. GmbH została założona już w 1992 roku w Norymberdze, a później stała się częścią Novella. Od projektu OpenSUSE wywodzi się też komercyjny wariant SUSE Linux Enterprise. Główne zalety wersji komercyjnej to przede wszystkim dłuższe wsparcie aktualizacjami (w OpenSUSE wynosi tylko 2 lata) oraz wsparcie dla klientów biznesowych. Za to bezpłatny projekt społecznościowy zawiera bardziej aktualny wybór oprogramowania. Jako nośnik instalacyjny oferowane są różne obrazy DVD i CD do pobrania. OpenSUSE wyraźnie nie wydaje rekomendacji co do wyboru środowiska graficznego. Gnome i KDE są podane jako bezpośredni wybór, a ponadto już podczas instalacji można wybrać wiele innych środowisk graficznych i menedżerów okien. Start jest prosty; inaczej niż w Ubuntu także pulpit Gnome bardziej przypomina Windows (menu programów w lewym dolnym rogu). Gnome i KDE oferowane są w podobnych motywach, więc przejście między nimi nie sprawia trudności.

OpenSUSE zawiera w YAST bardzo rozbudowane narzędzie konfiguracyjne sprzętu i oprogramowania, używane również w komercyjnej wersji SUSE i rozszerzalne licznymi dodatkowymi modułami. Użytkownicy z solidną wiedzą mogą za pomocą „edytora /etc/sysconfig” ustawić w OpenSUSE bardzo wiele szczegółów. Obsługa sprzętu w ThinkPadach jest na ogół bardzo dobra, ponieważ Novell wraz z IBM od pewnego czasu oferuje wersję komercyjną jako alternatywę dla Windows, podobnie jak Dell instaluje Ubuntu w niektórych modelach. Bardzo wygodne w tej dystrybucji są także instalacje „One Click” dostępne w wiki społeczności, które oszczędzają początkującym wiele uciążliwej pracy. W starszych komputerach zaleca się odinstalowanie zwykle preinstalowanej wyszukiwarki beagle, ponieważ pochłania ona bardzo dużo mocy obliczeniowej, a tym samym skraca czas pracy na baterii. OpenSUSE 11.1 to najnowsze wydanie, które przynosi m.in. nowy pulpit KDE 4.1.3 (znacznie zyskał na stabilności), a także stabilniejszą wersję KDE 3.5.10 oraz Gnome 2.24.1.


Fedora

Fedora jest dystrybucją Linuksa, która powstała z dawnego Red Hat Linux. Aktualna wersja to Fedora 13 (nazwa kodowa: Goddard) Cechą szczególną Fedory jest to, że już na etapie koncepcji systemu operacyjnego postawiono wyłącznie na oprogramowanie nieproprietarne i niechronione patentami. Obecnie Fedora jest znana z pionierskiej roli we wprowadzaniu i (dalszym) rozwijaniu wolnego oprogramowania.

Cechy szczególne dystrybucji

Ponieważ Fedora podąża za polityką licencyjną projektu Red Hat, obowiązuje tu zasada, że można używać wyłącznie oprogramowania na w pełni wolnych licencjach. Decydująca była myśl, aby z góry uniknąć wszelkich problemów prawnych w postaci sporów licencyjnych i patentowych. Najbardziej widoczną konsekwencją tej polityki jest to, że dystrybucja na oryginalnych nośnikach instalacyjnych nie zawiera programów z obsługą MP3, które trzeba doinstalować później. W tym celu istnieją nieoficjalne bazy instalacyjne (tzw. „repozytoria”).

Kolejną cechą szczególną jest (w porównaniu z innymi dystrybucjami) wysoki stopień aktualizacji projektu Fedora. Projekt postawił sobie za cel wydawanie nowej wersji mniej więcej co sześć miesięcy. Zasadę tę z wyjątkiem Fedory 5 dotrzymywano. Aktualizacje poszczególnych wersji są oferowane do miesiąca po wydaniu wersji następnej po kolejnej – łącznie jest to więc 13 miesięcy. Dzięki temu można pominąć jedną wersję, nie używając wersji, która nie jest już aktualizowana.

Rozwój Fedory jest nadal w dużej mierze kontrolowany przez Red Hat, dlatego w kręgach fachowych – słusznie lub nie – dystrybucja jest postrzegana jako poletko doświadczalne Red Hata dla komercyjnego Red Hat Enterprise Linux. Mimo to Fedora należy do najbardziej innowacyjnych dostępnych dystrybucji, co w niemałej mierze wynika z bardzo dużej prywatnej społeczności programistów.

Instalacja

Projekt Fedora udostępnia do pobrania instalowalną płytę Live CD z Gnome jako środowiskiem graficznym, płytę instalacyjną DVD oraz wersję na 6 płyt CD w postaci plików obrazów.

Dodatkowo istnieją tzw. „Spins”, oferowane również jako instalowalne płyty Live-CD z KDE, lxde lub XFCE4 jako środowiskiem graficznym.

Fedora cieszy się dużą popularnością m.in. jako następca dawnych wersji Red Hat Linux i zastąpiła je w wielu instytucjach. [[1]]

Kompatybilność z ThinkPadem

Na ThinkPadach niemal wszystkie funkcje działają od razu po instalacji (out-of-the-box):

  • zintegrowane WLAN
  • zintegrowany LAN
  • zintegrowany Bluetooth
  • układ TPM
  • grafika ATI, Nvidia i Intel
  • karta dźwiękowa
  • skróty klawiszowe FN
  • hibernacja / uśpienie

Nie działa od razu po instalacji:

  • Active Protection (tp-smapi i hdapsd trzeba doinstalować)

Fedora - podsumowanie

Fedorę polecamy użytkownikowi, który:

  • zdobył już pewne doświadczenie z Linuksem jako systemem operacyjnym
  • chce korzystać z najnowszego, a częściowo jeszcze niezupełnie dopracowanego oprogramowania
  • chce używać systemu opartego na wolnym oprogramowaniu
  • sprawia przyjemność samodzielne grzebanie w systemie (wątpliwy argument, niewielka różnica względem Ubuntu)
  • chce czerpać korzyści z dużej społeczności

Slackware

Slackware jest jedną z najstarszych dystrybucji Linuksa w ogóle i najstarszą wciąż istniejącą. Widać to także po sposobie jej skompletowania. W odróżnieniu od innych Slackware w dużej mierze rezygnuje z własnych narzędzi, które łączyłyby poszczególne programy w całość i umożliwiały np. centralną konfigurację. W zarządzaniu pakietami brakuje też funkcji wykrywania i rozwiązywania zależności.

Dlatego Slackware nadaje się raczej słabo dla początkujących, a skierowany jest bardziej do zaawansowanych użytkowników Linuksa, którzy chcą osobiście dostosować system do swoich wyobrażeń.

ZenWalk to odgałęzienie Slackware, które próbuje dodać funkcje brakujące „nowoczesnej” dystrybucji, przede wszystkim zarządzanie pakietami ze sprawdzaniem zależności oraz narzędzia do centralnej konfiguracji systemu.

Płyta CD ZenWalk zawiera w pełni skonfigurowany system XFCE, z którym można od razu zacząć pracę. Na życzenie można jednak doinstalować także KDE lub Gnome.

ZenWalk jest wprawdzie nadal binarnie kompatybilny z pakietami Slackware, ale od czasu swoich początków rozwinął się na tyle, że właściwie można go uznać za samodzielną dystrybucję.

Gentoo

Gentoo jest dystrybucją opartą na kodzie źródłowym, tzn. (prawie) wszystkie pakiety są dostępne wyłącznie w postaci kodu źródłowego i do instalacji trzeba je skompilować lokalnie. Wyjątki dotyczą tylko dużych pakietów (np. OpenOffice) oraz pakietów o zamkniętym kodzie (np. Google Earth, Opera).

Kompilacja

W przypadku większości pakietów kompilacja nie jest trudna dzięki menedżerowi pakietów 'Portage' (zwykle wystarczy 'emerge -auv <NAZWAPAKIETU> '), a zależnościami i instalacją również zajmuje się 'Portage'. Dla Portage istnieją też graficzne nakładki (podobnie jak Synaptic dla apt-get). Dużą wadą samodzielnej kompilacji jest oczywiście nakład czasu. Proces kompilacji pochłania nie tylko czas, ale także wydajność i energię, dlatego przy zasilaniu z akumulatora aktualizacje systemu są mniej zalecane. Zaletami są (niewielki) wzrost wydajności oraz aspekt bezpieczeństwa (czego nie ma w systemie, nie może stanowić zagrożenia). Poza tym Linuksa można w ten sposób bardzo dobrze dostosować do własnych potrzeb i szybko dowiedzieć się wielu rzeczy o swoim systemie.

Instalacja

Standardowa instalacja za pomocą około 50 MB Minimal-CD odbywa się w konsoli i zniechęci początkujących użytkowników Linuksa. To także jeden z powodów, dla których Gentoo często uchodzi za Linuksa dla ekspertów. Dzięki szczegółowemu (niemieckiemu) podręcznikowi online instalację mogą jednak przeprowadzić także początkujący (z niewielką wiedzą o komputerach). Dużą wadą jest tu również nakład czasu, ponieważ i tu trzeba wiele kompilować. Kompilacja systemu bazowego z narzędziami systemowymi, sterownikami, interfejsem graficznym, przeglądarką, programami multimedialnymi, narzędziami, środowiskiem programistycznym i kilkoma grami zajmuje na przykład na T43 mniej więcej weekend. Intensywne zajmowanie się systemem daje ogromny efekt edukacyjny. Użytkownicy Gentoo siłą rzeczy znają swój system, a problemy można zwykle rozwiązać znacznie szybciej niż w „dystrybucjach dla początkujących”. Do instalacji z Minimal-CD potrzebne jest połączenie z internetem, ponieważ źródła i stage'e są pobierane online. Alternatywnie istnieje jednak także obraz CD do instalacji offline.

Cechy szczególne

Oprócz dostosowania opcji kompilatora do aktualnego procesora, podczas instalacji pakietu za pomocą flag USE określa się, które zależności i funkcje mają zostać uwzględnione. Dalsze zalety to aktualność pakietów i stosunkowo duża, kompetentna społeczność (również bardzo przyjazna początkującym), a także dobra, obszerna dokumentacja (w tym niemieckie tłumaczenia), obsługa różnych profili oraz duży wybór pakietów.

Aktualizacje i aktualność

Gentoo nie ma wersji – nie ma wydań jak w wielu innych dystrybucjach, a zatem także typowych problemów z aktualizacją przy przejściu z poprzednich wersji. Zazwyczaj aktualizowane są tylko wybrane pakiety, dzięki czemu można równolegle używać bardzo starych pakietów obok najnowszych pakietów beta. Oczywiście istnieje też możliwość automatycznego doprowadzenia systemu do aktualnego stanu bez konieczności zajmowania się poszczególnymi pakietami.

Kompatybilność z ThinkPadem

Dzięki strukturze Gentoo i bardzo dużej ofercie pakietów ThinkPady są bardzo dobrze obsługiwane: wbudowane WLAN; wbudowany LAN; czytnik linii papilarnych; Active Protection; wbudowany Bluetooth; układ TPM; grafika ATI i Intel; karta dźwiękowa; funkcje tabletu są również w dużej mierze obsługiwane.

Gentoo - podsumowanie

Gentoo można polecić użytkownikom, którzy:

  • mogą/chcą poświęcić więcej czasu na swój system/Linuksa
  • chcą skonfigurować optymalny system
  • nie chcą instalować zbędnych pakietów
  • chcą głębiej ingerować w Linuksa
  • chcą dowiedzieć się więcej o swoim systemie/Linuksie

Arch Linux

Arch Linux jest dostępny w wariantach i686 i x86_64 z prekompilowanymi pakietami. Jest to dystrybucja przeznaczona dla zaawansowanych użytkowników (i tych, którzy chcą nimi zostać), oparta na własnym menedżerze pakietów pacman. Arch Linux jest pod wieloma względami bardzo podobny do Gentoo, czy to pod względem konfiguracji, czy faktu, że wszystkie pakiety można ponownie skompilować jednym poleceniem. Ponadto nie jest instalowane nic, czego się nie chce. Dzięki temu system można w prosty sposób utrzymać bardzo szczupły i szybki. Skrypty init w stylu BSD zapewniają bardzo szybki start systemu.

W Archu nie ma stałych wydań, jak np. w Debianie czy Ubuntu, lecz tylko tzw. Rolling Releases. Z każdą nową wersją jądra pojawia się nowa płyta instalacyjna. Jeśli regularnie aktualizuje się system, jest się zawsze na bieżąco, podobnie jak w Gentoo. Dostępny jest duży wybór najnowszych pakietów, utrzymywanych przez oficjalnych deweloperów. Ponadto istnieje Community Repository, w którym tzw. Trusted Users (TU) mogą oferować własnoręcznie skompilowane pakiety. Dodatkowo jest AUR (Arch User Repository), gdzie każdy może wgrywać i utrzymywać PKGBUILD-y (odpowiednik ebuildów w Gentoo, prostsze w obsłudze, ale nie tak potężne), czyli skrypty budujące pakiety. Można je łatwo pobrać np. za pomocą yaourt, który automatycznie kompiluje i instaluje także zależności oraz sam pakiet.

Istnieje ponadto projekt kdemod, który udostępnia w pełni zmodularyzowane KDE3 i KDE4 z dodatkowymi łatkami.Bild:Qsicon_inArbeit.png

Debian 5.0 „Lenny”


Prastara dystrybucja Linuksa wydała na początku tego roku, po długim czasie rozwoju, nowy wariant Stable (kryptonim: Lenny). Twórcy Debiana przywiązują szczególną wagę do używania „wolnego oprogramowania”, dlatego wiele komercyjnych pakietów oprogramowania można uzyskać tylko okrężnymi drogami (np. Flashplayer itp.). W porównaniu z Ubuntu i innymi dużymi dystrybucjami w Debianie brakuje wielu przyjaznych dla użytkownika funkcji, takich jak automatyczna instalacja sterowników. Dobre na początek bez kłopotliwego wypalania nośników instalacyjnych: Debian Installer Loader (bez wypalania, bezpośrednio z poziomu Windows) Bild:Qsicon_inArbeit.png jeszcze w budowie – wkrótce więcej:


Linux Mint

Linux Mint to dystrybucja technicznie w pełni oparta na Ubuntu. Różnice dotyczą projektu interfejsu użytkownika. Wyróżniają się:

- Jeszcze bardziej przyjaznym dla użytkowników i początkujących interfejsem, w tym Mint Menu

- Mint Tools, czyli zbiorem narzędzi do zarządzania systemem, które mają ułatwić użytkownikowi dostosowywanie i konfigurowanie.

- Kodekami dla szyfrowanych DVD, MP3 i DivX oraz wtyczkami, takimi jak Adobe Flash i Sun Java.

Według Distrowatch Mint jest jedną z najbardziej udanych dystrybucji Linuksa w ogóle. (4. miejsce w rankingu H.D.P., stan: lipiec 2009) Linux Mint można pobrać jako Live-CD, Live-USB lub obraz ISO. Bild:Qsicon_inArbeit.png

PC Linux OS

Informacje ogólne

PCLinux OS – w skrócie PCLOS – to amerykańska dystrybucja Linuksa oparta na menedżerze pakietów, wywodząca się pierwotnie z Mandrake i przeznaczona przede wszystkim do zastosowań na desktopie. Po raz pierwszy została zapowiedziana w 2003 roku przez Billa Reynoldsa, lepiej znanego jako „Texstar”. Zanim stworzył własną dystrybucję, Texstar był już znany jako deweloper w społeczności użytkowników Mandrake Linux. Tworzył aktualne [pakiety RPM dla tej dystrybucji i udostępniał je do bezpłatnego pobrania. W 2003 roku postanowił stworzyć nową dystrybucję, która pierwotnie opierała się na Mandrake Linux, ale zawierała różne istotne usprawnienia pod względem użyteczności. Miała być przyjazna dla początkujących, mieć wbudowaną obsługę własnościowych modułów jądra, wtyczek przeglądarki i kodeków multimedialnych oraz działać jako Live-CD z prostym i intuicyjnym graficznym instalatorem.

Cechy szczególne

Pod względem użyteczności projekt już z założenia oferuje wiele technologii, jakich osoba przechodząca z Windows na Linuksa oczekiwałaby od nowego systemu. Pod względem oprogramowania PCLinuxOS jest dystrybucją zorientowaną na KDE, z dostosowaną i zawsze aktualną wersją tego popularnego środowiska graficznego. Jego rosnące repozytorium zawiera jednak także inne środowiska graficzne i oferuje dużą liczbę programów do wielu typowych zadań. Do konfiguracji systemu zachowano wiele z doskonałego Control Centre z Mandrake, natomiast zarządzanie pakietami zastąpiono przez APT i Synaptic, graficzny interfejs do zarządzania pakietami. Zwykle PCLOS można pobrać jako Live-CD, która umożliwia zapisanie danych osobistych i ustawień konfiguracji na drugim nośniku. System można jednak także zainstalować na dysku twardym; po rozpakowaniu płyta zawiera około dwóch gigabajtów oprogramowania, takiego jak KDE, OpenOffice.org, GIMP i wiele innych popularnych aplikacji.


Krytyka

Po stronie negatywnej PCLinuxOS brakuje jakichkolwiek planów lub celów rozwoju, zwłaszcza od strony komercyjnej. Najbardziej znanymi twórcami PCLOS są sam Texstar oraz tzw. Ripper Gang, grupa programistów. Mimo rosnącego zaangażowania społeczności większość prac rozwojowych i decyzji pozostaje w rękach Texstara, który ma skłonność do raczej konserwatywnej oceny stabilności wydania. Prowadzi to do tego, że proces rozwoju PCLinuxOS jest długotrwały, a nowe wersje są publikowane dopiero po usunięciu wszystkich znanych błędów. Obecnie nie ma planów wydania wersji 64-bitowej PCLinuxOS.

  • Zalety: wbudowana obsługa sterowników grafiki, wtyczek przeglądarki i kodeków multimedialnych; szybki czas uruchamiania; aktualne oprogramowanie
  • Wady: brak wersji 64-bitowej; brak automatycznej obsługi innych języków niż angielski; brak planowania wydań
  • Zarządzanie pakietami oprogramowania: Advanced Package Tool (APT) z użyciem pakietów RPM
  • Dostępne pochodne: edycje MiniMe, Junior i BigDaddy dla 32-bitowych architektur procesorów (i586)
  • Proponowane alternatywy oparte na PCLinuxOS: Mandriva Linux, SAM Linux Desktop, Granular Linux

Inne dystrybucje

Freespire 2

Freespire 2 to dystrybucja Linuksa oparta na Debianie/Ubuntu. Jest darmowym odpowiednikiem Linspire. Freespire jest dostępny tylko jako Live-CD. W menu płyty można wprawdzie wybrać język niemiecki, ale system pozostaje po angielsku. Freespire zawiera KDE 3.5.6. Aby aktualizować, trzeba zarejestrować się na CNR.com. Po rejestracji aktualizacja mimo to nie działa.

Foresight Linux

Foresight Linux to nieco nowsza dystrybucja. Jest to dystrybucja z Rolling Releases. Foresight Linux bazuje na rPath Linux, bardzo mało znanej dystrybucji. Foresight Linux nie używa ani apt, ani yum, lecz conary. Zaletą Conary jest to, że aktualizuje pojedyncze pliki, a nie cały program. Komputer można przywrócić do określonego momentu w czasie, ponieważ Conary zapisuje dane.

Bild:Qsicon_inArbeit.png jeszcze w budowie – prosimy o uzupełnienie:


Linki

Narzędzia osobiste
Think-Wiki